Parafia Rzymsko-Katolicka
pw. Miłosierdzia Bożego
Osiedle Łużyckie 52
66-200 Świebodzin

Tel. +48 699 973 439 lub
+48 68 382-92-22

sanktuarium.milosierdzia@gmail.com


Podczas wizytacji 27 listopada 1987 r. ks. bp dr Józef Michalik polecił ks. Sylwestrowi Zawadzkiemu – proboszczowi parafii M.B. Królowej Polski budowę kaplicy lub kościoła na os. Łużyckim w Świebodzinie. Podczas... więcej



Orędzie Ojca Świętego Franciszka na Wielki Post 2015

Wielki Post jest czasem odnowy dla Kościoła, wspólnot i poszczególnych wiernych. Przede wszystkim jednak jest „czasem łaski” (por. 2 Kor 6, 2). Bóg nie prosi nas o nic, czego by nam wcześniej nie dał: „My miłujemy [Boga], ponieważ Bóg sam [więcej]

Nabożeństwa w okresie Wielkiego Postu:

Gorzkie Żale - niedziela godz. 17.00

Droga Krzyżowa - piątek godz. 14.30, 16.30, 18.00


TRIDUUM PASCHALNE -
PROGRAM


Wielki Czwartek

„Oto Ciało moje, które za was będzie wydane"

 
Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: "Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?" Jezus mu odpowiedział: "Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział". Rzekł do Niego Piotr: "Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał". Odpowiedział mu Jezus: "Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną". Rzekł do Niego Szymon Piotr: "Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!". Powiedział do niego Jezus: "Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy" . Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: "Nie wszyscy jesteście czyści". A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: "Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie "Nauczycielem" i "Panem" i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem. J 13, 1-15


Wielki Piątek

„Wykonało się"

 
W dni Wielkiego Tygodnia będziemy często powracali do opisu Męki i są to najlepsze rozważania na ten czas. Nasze wpatrywanie się w Jezusa ubogacają cztery ewangeliczne opisy, które karmią naszą wiarę i miłość: Mateusz (rok A), Marek (rok B), Łukasz (rok C) oraz Jan w Wielki Piątek każdego roku. Oczywiście doskonale znany nam jest ten opis, który za każdym razem głęboko nas porusza. A więc Jezus aż tak cierpiał? Ale w nasze współczucie wślizgują się pytania, które trudno od siebie oddalić. Czy te cierpienia i ta śmierć były potrzebne? W jaki sposób są one dla nas zbawcze?
Są dla nas zbawcze nie jako cierpienie i śmierć, ale ponieważ są one uwieńczeniem całego życia przeżytego odważnie i z miłością. Zmagania Jezusa, który pragnął ludziom objawić miłość Boga i ustanowić pomiędzy ludźmi prawdziwą sprawiedliwość miłości, wzbudziły wobec Niego wrogość przywódców religijnych, a w końcu również całego narodu.
Jezus na krzyżu pokazuje nam, co to znaczy miłować bez względu na cenę, aż do końca. Nie narodził się, żeby cierpieć, narodził się, żeby kochać i żeby nauczyć nas kochać. Ta misja poprowadziła Go do cierpienia, ale krzyż nie jest szkołą cierpienia, jest szkołą miłości.
Czego uczy nas Jezus przez swoją Mękę? Jego miłość jest potężna i wolna, i nie wolno nam pozostawać za Nim daleko w tyle na tej drodze. My także wzywani jesteśmy do miłości, ale blokuje nas pycha i paraliżują lęki, pozostajemy głusi i ślepi, gdyż myślimy jedynie o sobie. Jezus mógł usłyszeć wszystkie wezwania, ponieważ nigdy nie zajmowały Go Jego własne sprawy. Nie cofnął się wobec żadnych trudów miłości, wobec żadnego niezrozumienia, żadnej groźby. Widział, jak wzrasta nienawiść, ale nadal szedł naprzód. Jakże nie czuć wstydu z powodu naszych wykrętów? Jezus powiedział nam na krzyżu, że człowiek jest najpotężniejszy, kiedy kocha.
O ile znane nam są trudy kochania (ale także radości!), o tyle mniej znamy moc życia miłością. W śmierci Jezusa moc ta jest tak wielka, że eksploduje w zmartwychwstaniu. Otwiera ona nowy świat, w którym od tej pory dziać się będzie coś wspaniałego, ilekroć człowiek będzie chciał i potrafił kochać jak Chrystus.
Nie zastanawiamy się zbytnio nad tym, co Męka uczyniła i nadal czyni możliwym. Zanadto zatrzymujemy się na bolesnych rozmyślaniach wyliczających w nieskończoność cierpienia Jezusa, gdy tymczasem należałoby chłonąć w siebie Jego miłość i odwagę. Nie jest to czas na rozżalanie się ani nad Jezusem, ani nad sobą; to czas wezwania do bohaterstwa i przenikliwości: oto jaka jest cena miłości, ale jakie moce życia wyzwala ona w cierpieniu!
Pozostaje jeszcze spróbować żyć tym, co nasza przenikliwość odkrywa. Spotkanie z Jezusem na krzyżu pozostaje daremne, jeśli jego owocem nie jest konkretne doświadczenie wiary w Jezusa Zbawiciela w swoim życiu. Jeśli wierzymy, że Jego cierpienia dały nam moc przeżycia wszystkiego, pójdźmy do krzyża, przynieśmy swoją niemoc i zdobądźmy zwycięstwo. "Widzisz, Jezu, nie umarłeś na próżno".


Wielka Sobota

„Odszedł Pasterz od nas"

 
Rytm duchowy tego dnia wyznaczają tęsknota i czekanie. Nawiedzamy grób Pański, jak nawiedza się groby najbliższych, kochanych osób. Adorujemy wystawione Ciało Pańskie osłonięte welonem, który jest symbolem grobowego całunu, w który owinięto Ciało Jezusa. Ten grób jest niezwykle ważny, bo przypomina nam o naszych grobach. Wszyscy kiedyś w nich spoczniemy, aby czekać tak jak teraz czeka nasz Pan. Nie uciekajmy od tej perspektywy, bo uciekniemy też od tej nadziei, którą grób Pański skrywa. Grób chrześcijanina, jak i grób Jezusa, nie jest miejscem wiecznego spoczynku, jak często nieopatrznie mówi się w mowach pogrzebowych. To miejsce spoczynku tymczasowego, miejsce oczekiwania na Bożą interwencję, na zmartwychwstanie. Wszystko, co w człowieku zrodziło się na skutek grzechu pierworodnego, ustało. W grobach wszyscy są bardzo pokorni. Tam już tylko Bóg może zatryumfować. W Jezusie już zatryumfował, dlatego patrzymy na Jego grób z taką nadzieją.
 




ADRES:

Parafia Rzymsko-Katolicka pw. Miłosierdzia Bożego
Osiedle Łużyckie 52
66-200 Świebodzin
Tel. +48 699 973 439 lub +48 68 382-92-22
e-mail:
sanktuarium.milosierdzia@gmail.com

Konto parafialne:

51 1090 1593 0000 0001 1454 8441




Ofiary na Figurę Chrystusa Króla można przekazywać na konto BZ WBK:

PLN
95 1090 1593 0000 0000 5903 7265

przelewy zza granicy:

BIK: WBKPPLPPXXX
IBAN: PL
95 1090 1593 0000 0000 5903 7265




stat4u